sty 12

„Grać w piłkę nożną na cele charytatywne” – takie motto przyświecało wczorajszego spotkania fanów piłki nożnej i wszystkich osób dla których Lukas Podolski dzięki swojej fundacji pomaga w wyszukiwaniu młodych talentów w piłce nożnej. To właśnie w niedzielę 11 stycznia w niemieckim mieście Gummersbach odbyła się impreza „Sparhandy Cup 2015″ którą zorganizowali Lukas Podolski i Markus Krampe. Wśród osób przybyłych na to wydarzenie znalazł się sam Thomas Anders. Redaktor lokalnej telewizji internetowej przeprowadził z Thomasem krótki wywiad (do obejrzenia na naszej stronie facebookowej). Przedstawiamy tłumaczenie tego wywiadu:

Nowa-piosenka-Thomasa-Andersa-dla-fundacji-Lukasa-Podolskiego1

- Dziś przybyło tu wiele sław. Co sądzisz o piłce nożnej i dzisiejszym wydarzeniu?

- Ja zawsze popieram tego rodzaju akcje które mają na celu pomaganie osobom które swoją postawą tak wiele robią dla innych. Dlatego fundacja Lukasa Podolskiego jest taka ważna. Piłka nożna, oczywiście, to jest zwariowany sport. Ja osobiście nie umiem grać w piłkę, ale jest to świetne, gdy takie imprezy się odbywają, a dzisiejsze wydarzenie jest po prostu wspaniałe!

- To może powinieneś być bardziej aktywny na boisku aby przyciągnąć więcej osób do tej inicjatywy?

- Ja nie jestem odpowiednią osobą aby pokazać się w grze na murawie boiska. Ja ze swojej strony wesprę fundację Lucasa Podolskiego wykonując piosenkę. Ja ją będę wykonywać i dlatego tu jestem.

- A może zdradzisz więcej informacji o tej piosence?

- Jest to piosenka brzmieniem przypominająca Modern Talking. Choć jest to wyłącznie taki zbieg okoliczności jakich jest pełno w naszym życiu. Fundacja poszukiwała piosenki która by niejako promowała to przedsięwzięcie. I tu Lucas Podolski powiedział: „uważam, że najlepiej by było gdyby tą piosenkę wykonał Thomas Anders” i ja zabrałem się za nią tuż po Bożym Narodzeniu. Ogólnie mówiąc jest to bardzo świeża sprawa.

- Super! I jeszcze pytanie na koniec – całe to zamieszanie z DSDS, Dschungelcamp 2015 i innego rodzaju programy reality-show – czy to już nie zbliża się do końca? Jak oceniasz te programy? Czy to jest jeszcze zabawa czy jednak po woli robi się z tego przeżytek?

- Pierwsze nie wyklucza drugiego. Tego rodzaju rozrywka jest mocno manipulowana i myślę że widzowie coraz częściej to rozpoznają. Wszystko to co opiera się na castingu powoli zaczyna już przynudzać ale na razie nie wymyślono nic nowego i dlatego powinniśmy to jakoś znieść i żyć z tym. Ale w końcu jest to tylko rozrywka.

- A taki program jak „Dżungla” mógł by być z twoim udziałem?

- Nie, nigdy.

- Dlaczego?

- Nie chciałbym robić takich rzeczy. Jest to wbrew moim zasadom. Powiedziałbym – w tych kwestiach jestem nietykalny.

- Super! Dziękuję bardzo.

Nowa-piosenka-Thomasa-Andersa-dla-fundacji-Lukasa-Podolskiego2

Autor Piotr



Wszystkie prawa zastrzeżone / All rights reserved.